Parafia Wniebowzięcia NMP

Kościół Parafialny
pw. Wniebowzięcia
NMP w Wojanowie

w Wojanowie z/s w Dąbrowicy

Sanktuarium
MB Jasnogórskiej Pani
Uzdrowienia Chorych
w Dąbrowicy

 

Rok 1998 był rokiem Ducha Świętego i Jego uświęcającej obecności wewnątrz Kościoła. Duch Święty nie ma ludzkiej twarzy. Ojciec i Syn Boży to Osoby Trójcy Świętej, w których portrecie łatwo odnajdujemy rysy swego własnego oblicza.

Duch Święty, równy co do istoty Ojcu i Synowi, objawia się w symbolach takich jak: woda, ogień, wiatr, tchnienie, gołębica. Te symbole pozwalają odkryć Jego obecność i ujawniają rodzaj działania. Duch Święty jest Duchem Prawdy, Parakletem, Pocieszycielem. Jest to Duch Jezusa, jest to Duch Święty.

Ksiądz Edward Staniek pisząc o przeszkodach w skutecznym przekazaniu Słowa Bożego (ks. Staniek E. Duch Święty a Słowo Boże, w: Duch Święty i Jego obecność w Kościele. Program duszpasterski na rok 1997/98. str. 136 - 152) wymienia następujące: słabość wiary, a nawet jej brak, rezygnacja z rozwoju własnej osobowości, niedowartościowanie czasu i niechęć do prawdy. Czy te przeszkody są wystarczającym powodem do powstania nowych ruchów religijnych i sekt - trudno powiedzieć. Nie mniej sekty są problemem pastoralnym.

Sekty jako wyzwanie

Od kilkunastu miesięcy istnieje w Opolu Ośrodek Informacji o nowych ruchach religijnych i sektach. Ośrodek ten powstał pod patronatem Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Opolskiego. Jego istnienie zainicjowali studenci tego Wydziału. Jednym z wykładowców jest ks. dr Józef Urban. Jego spostrzeżenia w tym zakresie są bardzo ciekawe (por. ks. Urban J. Sekty wyzwaniem dla Kościoła, w: Forum duszpasterskie. Biuletyn pastoralny. Opole. Nr 29. R. VIII: 1998, str. 44 - 57).

Zjawisko nowych ruchów religijnych i sekt domaga się ze strony Kościoła poświęcenia im szczególnej uwagi. Postulat ten wyraził jednoznacznie Papież Jan Paweł II, między innymi w przemówieniu do biskupów meksykańskich w dniu 12 maja 1990 r. (Os Rom Pol 6 [1990] 18). Na ten problem zwrócił uwagę już wcześniej watykański raport o sektach opublikowany w 1986 r. Dokument nosi tytuł: "Sekty albo nowe ruchy religijne. Wyzwanie duszpasterskie" (wersja polskojęzyczna w: Os Rom Pol 5 [1986] 3-6). Punkt 3 raportu zatytułowany "Wyzwanie duszpasterskie i sposoby podejścia do niego" przedstawia zagadnienie w sześciu podpunktach, mianowicie:

1. Poczucie wspólnoty,
2. Kształcenie i kształcenie ciągłe,
3. Podejście osobowe i integralne,
4. Tożsamość kulturowa,
5. Modlitwa i kult religijny,
6. Współuczestnictwo i przywództwo.

1. Poczucie wspólnoty

Potrzebny jest rachunek sumienia, i to na szczeblu zarówno diecezji jak i parafii na temat tego, czego brakuje w naszych wspólnotach, aby mogły być domem dla wszystkich; domem, w którym można doznać poczucia jedności i bezpieczeństwa. Wejście do autentycznej wspólnoty wspólnoty miłości i służby żyjącej Eucharystią, może przełamać te braki. Zadanie to stoi przede wszystkim przed dużymi parafiami. Tam można tworzyć wspólnoty mniejsze, czy też popierać już istniejące, aby w parafii nie było osoby, która nie czułaby się kochana i doceniana. Najczęściej bowiem sekty zdobywają ludzi, którzy odczuwają wyraźny brak przynależności do wspólnoty.

Podstawowa wspólnota kościelna będzie źródłem świadectwa dla tych, którzy przeżywają trudności i poszukują odpowiedzi na zasadnicze życiowe pytania. Ważnym jest bardzo, aby w takiej wspólnocie obecny był kapłan. Jego obecność potrzebna jest szczególnie ludziom młodym. Z badań socjologicznych polskiej młodzieży licealnej i akademickiej wynika, że połowa młodych ludzi odczuwa potrzebę osobistych kontaktów z duchownymi (por. Baniak J. Ksiądz w oczach młodzieży. Obraz kapłana w świadomości młodzieży licealnej i akademickiej [na przykładzie Kalisza]. Studium socjologiczne. Poznań 1993, str. 117 - 119).

2. Kształcenie i kształcenie ciągłe

Jedną z przyczyn rozwoju sekt jest ignorancja religijna panująca w wielu środowiskach naszego Kościoła. We wspomnianym raporcie czytamy: "Należy położyć silny nacisk na potrzeby ewangelizacji, katechezy, kształcenia w sprawach wiary i ciągłego kształcenia ludzi wierzących w zagadnieniach biblijnych, teologicznych, ekumenicznych, na poziomie wspólnot lokalnych, a także kleru i osób zajmujących się kształceniem. Kościół powinien być dla ludzi nie tylko znakiem nadziei, lecz również tę nadzieję uzasadniać. Powinien pomagać im w stawianiu pytań, lecz również w znajdowaniu na nie odpowiedzi. To permanentne kształcenie ma mieć jednak nie tyłka charakter informacyjny, lecz również formacyjny" (Os Rom Pol 5 [1986] 5).

Przed Kościołem stoi olbrzymi wysiłek, aby wierni zapoznali się osobiście z Biblią. Jedynie część młodzieży, osoby duchowne, zaangażowani świeccy oraz członkowie niektórych stowarzyszeń i ruchów wewnątrzkościelnych posiadają dostateczną znajomość Pisma Świętego. Paradoksem jest to, że niektórym naszym wiernym imponuje znajomość Pisma Świętego u członków sekt, lecz nie prowadzi ich to bynajmniej do naśladowania ich w tej dziedzinie. Takich właśnie wiernych potrafią przekonywać na przykład Świadkowie Jehowy, że Kościół jest zainteresowany nieznajomością Biblii wśród swoich wiernych.

Istotnym jest więc postulat, aby jak najstaranniej przygotowywać niedzielną i świąteczną liturgię, w której na pierwszym miejscu podkreśla się Słowo Boże.

W procesie kształcenia wiernych Watykański raport postuluje również potrzebę organizowania w parafiach różnego rodzaju poradnictwa ekumenicznego. Poradnictwo to winno mieć na uwadze ekumenizm w szerokim znaczeniu tego słowa, a więc informacje o innych wyznaniach oraz o innych religiach i nowych ruchach religijnych obecnych już na terenie Polski. Informacja taka - jak pisze ks. W. Nowak (ks. Nowak W Sekty w Polsce a młodzież. Olsztyn 1995, str. 38) - winna:

a) ukazywać własny punkt widzenia odpowiednich ruchów religijnych,

b) być krytyczna,

c) przedstawiać stanowisko wiary Kościoła katolickiego.

3. Podejście osobowe i integralne

Watykański raport w 3 punkcie sugeruje, aby pomagać ludziom w uświadamianiu sobie, że "są kimś jedynym, kochanym przez osobowego Boga, że każdy z nich ma własną historię, od narodzin poprzez śmierć do Zmartwychwstania".

Nasze wspólnoty kościelne muszą zapewnić wiernym ducha komunii, gościnności, braterstwa, przyjaźni i przyjęcia drugiego takim, jakim jest. Niestety, nierzadko się zdarza, iż Kościół jest agencją świadczącą usługi religijne, w którym kapłan dostępny jest wiernym w określonych godzinach urzędowych. W takich przypadkach koniecznym jest, by Kościół wrócił do swego znaku rozpoznawczego: "Po tym wszyscy poznaje żeście uczniami moimi, jeśli będziecie się wzajemnie miłowali" (J 13,35).

W osobowym podejściu do wiernych należy zwracać uwagę na "wymiar przeżyciowy, to znaczy osobiste odkrywanie Chrystusa poprzez modlitwę i życie zaangażowane" (Os Rom Pol 5 [1986] 5). Obciążająco pod adresem Kościoła brzmią zarzuty jego byłych wiernych, iż odeszli do sekt, ponieważ byli rozczarowani niemożnością przeżycia Boga w Kościele.

Czy Kościół nie powinien jeszcze bardziej skupić się na ponownym odkrywaniu olbrzymiego skarbca naszych mistrzów duchowych, którym dotąd albo za mało poświęcano uwagi, albo przedstawiano ich przy pomocy błędnej hagiografii. Nowe ruchy religijne zdają się ludziom ofiarować mądrość, pokój, harmonię i samorealizację. Chrześcijaństwo faktycznie zwiastuje Dobrą Nowinę i Bożą Mądrość, a także jedność i harmonię z Bogiem i z całym stworzeniem. Chrześcijaństwo nie jest ani zespołem doktryn, ani systemem etycznym. Jest życiem w Chrystusie, które może być doświadczane w sposób coraz głębszy.

Osobnym problemem jest postawa wiernych wobec tych, którzy należą do różnego rodzaju nowych ruchów czy sekt. Należy w tym miejscu przypomnieć naukę "Deklaracji o Wolności Religijnej" Soboru Watykańskiego II, która zabrania nam postępować nietolerancyjnie i agresywnie (por. DWR nr 2-3).

4. Tożsamość kulturowa

Kryzys kultury najbardziej chyba uwidacznia się w środowiskach wielkomiejskich. Wielkie parafie z przedmieść okazują się być ulubionym miejscem akcji misyjnej nowych ruchów religijnych i sekt. Szczególną uwagę skupiają one na ludziach młodych, którzy opuścili wsie i przenieśli się do miast. Młody człowiek o nieukształtowanej tożsamości kulturowej przyswaja sobie łatwo elementy odmiennych światopoglądów... dla przykładu hinduistycznych czy buddyjskich. W tym momencie jakże ważna byłaby obecność kompetentnej osoby duchownej czy świeckiej, która niejako sprowokowałaby sympatyka nowego ruchu do refleksji nad nowym atrakcyjnym światopoglądem. Jako chrześcijanin powinien postawić sobie szereg zasadniczych pytań, które uświadomią mu zdecydowaną inność nowego światopoglądu.

Oto kilka propozycji pytań:

- co to znaczy, kiedy się mówi o wielu "bogach" czy sposobach pojmowania ich bóstwa, zamiast o jednym Bogu?;

- co to znaczy, jeśli się mówi, że człowiek jest potencjalnie istotą boską? Albo kiedy się mówi o potrzebie oświecenia lub przebudzenia (jak w Buddyzmie), a nie o potrzebie odkupienia?;

- co oznacza mówienie raczej o reinkarnacji niż o zmartwychwstaniu?;

-co to znaczy "dyscyplina" duchowa (joga) lub bycie uczniem guru, którego uważa się za boga?;

- co to znaczy "aśram" lub kościół jako kategoria społeczna? (Wspólna konsultacja Światowej Rady Kościołów i Światowej Federacji Luterańskiej poświęcona nowym ruchom religijnym. Oświadczenie podsumowujące i zalecenia. Amsterdam, Holandia, 7 -13 września 1986, w: "Pisma i dokumenty ekumeniczne". 4 [ 1987] str. 61).

Odpowiedzi na powyższe wybrane pytania powinien udzielić sobie właściwie każdy z nas, pomogą nam one bowiem wyraźniej widzieć nasz własny światopogląd.

5. Modlitwa i kult religijny

Należy przywrócić znaczenie Słowu Bożemu jako ważnemu czynnikowi budującemu wspólnotę. Kazania winny mieć wymiar bardziej biblijny i komunikatywny. Kazanie nie może być jedynie teoretyzowaniem, moralizowaniem czy spekulacją intelektualną, lecz powinno dawać świadectwo z życia tego, kto go głosi.

Należy ożywić wszelkiego rodzaju adoracje, czuwania, procesje i inne nabożeństwa związane z liturgią ludową. Czy nie zastanawia fakt, że wierni wstępując do sekty hinduistycznej nie wahają się odmawiać tam różańca, podczas gdy nie czynili tego w Kościele katolickim? Czy czynimy rzeczywiście wszystko, aby liturgia w naszych świątyniach miała zawsze uroczysty, głęboko sakralny charakter, w której jest miejsce na autentyczną modlitwę, na dopracowane gesty, na poprawny śpiew, a także na milczenie?

Być może niektórzy odeszli od nas do sekt z braku naszej miłości i przyznania im należnego miejsca w Kościele. Właśnie modlitwa, a zwłaszcza dzielenie się Ewangelią z członkami nowych ruchów religijnych może temu zaradzić.

6. Współuczestnictwo i przywództwo

Ostatni postulat watykańskiego raportu o sektach pod adresem duszpasterskiej posługi Kościoła jest apelem o zdecydowanie większe niż dotąd włączenie ludzi świeckich do różnych duszpasterskich akcji. Powszechnie wiadomo, że nowe ruchy religijne rozwijają się zwłaszcza tam, gdzie praca duchownych jest niedostateczna. W takich sytuacjach potrzeba dynamiki ludzi świeckich, którzy pełniliby nawet funkcje przywódcze.

Aby świeccy mogli autentycznie współuczestniczyć w apostolskiej posłudze winni być odpowiednio przygotowani: przez osobiste odkrycie Chrystusa na modlitwie, w lekturze Biblii, aby móc innym przypomnieć, że każdy człowiek jest jedyny i niepowtarzalny. Należy także uświadamiać sympatykom sekt, że grupy te są tylko pozornie demokratyczne. Zwykle bowiem sekta jest całkowicie zdominowana przez silnego przywódcę. Jedynie on decyduje o doktrynie i życiu sekty.

Postawmy sobie jeszcze kilka pytań, które wynikają z analizy watykańskiego raportu o sektach. Przewodniczący Papieskiej Rady d.s. dialogu międzyreligijnego Kard. Francis Arinze proponuje następujące pytania:

- jakie sekty lub nowe ruchy religijne działają obecnie na terenie naszej diecezji i parafii?;

- jakie są ich metody działania?;

- jakie słabości w życiu katolickim wspólnoty wykorzystują nowe ruchy religijne?;

- w jaki sposób Kościół diecezjalny i parafialny stara się przychodzić z pomocą chrześcijanom, którzy zmagają się z trudnościami materialnymi, społecznymi lub innymi?;

- czy na terenie diecezji katolicy żyją Ewangelią, podejmując także działalność społeczną?;

- czy działalność nowych ruchów religijnych i sekt na terenie diecezji stwarza potrzebę ogłoszenia przez biskupa dokumentu, który byłby dla wiernych przewodnikiem w tej dziedzinie? (Kard. Arinze F. Sekty i nowe ruchy religijne jako problem duszpasterski. Os Rom Pol 134 [ 1991 ] 7.16).

Na końcu chciejmy zauważyć, abyśmy wobec zjawiska sekt nie byli małoduszni i małej wiary. Starajmy się wykazać światu, że za fałszywymi pośrednikami jest ciągle żywy Chrystus. Różnego rodzaju horoskopy, w które niestety wielu chrześcijan wierzy, nie mogą nas zastraszyć, jeśli wiemy, że jest z nami Bóg. Nie wolno nam jedynie lamentować, lecz trzeba zdawać sobie sprawę z faktu, że sekty są wyzwaniem dla Kościoła.

ekty wyzwaniem dla Kościoła

Liturgia

Dąbrowica:
Pn, Śr: 16:30
So: 8:30
Nd: 11:00, 16:00

Wojanów
Pn, Pt: 16:00
Nd: 9:30

Słowo na dziś

We wszystkich wypadkach i okolicznościach życia wielbię i błogosławię świętą wolę Bożą
Dz. 678

Galeria

  • image
  • image

 

 

matka boska wniebowzięta

Jubileusz 700-lecia Kościoła

 

 

roza

Dekoracje kościelne

YouTube

Łączna liczba gości:434047
© VentoStudio.pl